2017

Podsumowacz miesiąca - Styczeń.

2:50 PM,0 Comments

Cześć,
w tym roku postanowiłam dorzucić od siebie cykl wpisów - Podsumowaczy miesiąca zainspirowanych przez Kasię z Worqshop. Będą to takie jakby Haule, ale w ciekawszej formie, bez typowych list zakupowych, bez nadmiernego chwalenia się co przybyło na półkach czy w szafkach. Chciałabym, aby w tę formę wtrąciło się więcej kultury i aby były bardziej osobiste. No to do dzieła :)

JESTEM WDZIĘCZNA ZA...
W tym miesiącu jestem wdzięczna za to jak ten rok się rozpoczął. Ano z kopyta. Z wulkanem energii i  mocy przerobowych. Od początku wzięłam się do roboty nad blogowaniem oraz instagramem, co szczególnie na tym drugim powoli procentuje i widzę efekty mojej pracy.



SŁUCHAŁAM...

Przez cały miesiąc starałam się słuchać swojego wewnętrznego głosu, a tak poważnie to, w głośnikach i słuchawkach na zmianę towarzyszył mi Ed oraz duet Noah Cyrus i Labrinth w piosence "Make Me(Cry)".




OBEJRZAŁAM...
W końcu obejrzałam "American hustle" i jestem oczarowana tym filmem. Bardzo dobra gra aktorska, przepiękna muzyka, idealnie komponująca się scenografia, która zabiera nas w lata 70'te. Całość dopieszczona w najmniejszym calu. Warto, na prawdę warto obejrzeć ten film.



PRZECZYTAŁAM...
W tym miesiącu szczególnie jedna pozycja zasługuje na recenzję w osobnym poście, a nie tylko wspominkowo tutaj - "Jak przestałem kochać Design?" Marcina Wichy. Książkę dostałam od mojej siostry z wyboru na święta i zaczęłam czytać już w Wigilię, a skończyłam na początku stycznia. Polecam każdemu maniakowi designu. Pozycja utrzymana w lekkim, czasem prześmiewczym stylu. Opowiada w zasadzie historię życia Marcina Wichy, znajdziemy tam jego wspomnienia z dzieciństwa, z czasów PRL. Dzięki luźnej formie, dosłownie połyka się kolejne strony i rozdziały.



KUPIŁAM...
Poświąteczne przecudowny kubek, z którym chciałabym się z Tobą podzielić, markery Mildliner w trójpaku oraz płytę winylową "+" Ed'a Sheeran'a. Kubek mi się zamarzył jeszcze na początku grudnia, markery chodziły za mną troszkę dłużej, choć chciałam kupić trochę inny zestaw kolorystyczny, natomiast winyl Ed'a ojj... parę miesięcy się zbierałam do zakupu. Z obu rzeczy jestem strasznie szczęśliwa i korzystam jak najczęściej się da.



UDAŁO SIĘ...
Udało mi się dołączyć do wspaniałej grupy Mastermaind, jednakże zacznę być jej pełnoprawną członkinią dopiero za ok. miesiąc. Na razie staram się pomagać jak tylko mogę bez wirtualnych spotkań.



CZUŁAM SIĘ...
Przez cały miesiąc czułam się zabiegana przez ciągłe wyjazdy do Szczecina, sesje zdjęciowe oraz pracę. Miesiąc dosłownie przeleciał mi między palcami. Z jednej strony to dobrze, bo nie napastowała mnie myśl o nicnierobieniu i zabijaniuczasu. Ale z drugiej, brakowało mi chwili dla siebie, dla swoich pasji i zainteresowań. Może w lutym troszkę się to zmieni?



STWORZYŁAM...
Choć to może zbyt duże słowo, udało się wykonać pierwsze grafiki do pobrania, a kolejne pomysły czekają w głowie na realizację.



PRACUJĘ I PLANUJĘ...
Powolutku rodzi się we mnie myśl o stworzeniu kursu kreatywnego. Ale jak mówię powolutku. Na razie chciałabym się skupić na jakimś mniejszym ebooku do pobrania w formie pdf.
A także pracuję nad kolejnymi sesjami zdjęciowymi, których efekty możesz zobaczyć na moim profilu IG.

I to chyba by było na tyle z podsumowaczy miesiąca - stycznia. Dziękuję, że jesteś i to czytasz. Do następnego wpisu, wkrótce.


You Might Also Like

0 komentarze: