gotowanie

Święta tuż, tuż, czyli świąteczne pierniczki z nutką kardamonu.

10:19 PM,0 Comments


Nie wiem jak jest u Was, ale u mnie nie ma świąt bez świątecznych pierniczków i rozchodzącego się po domu ich zapachu. Postanowiłam dziś się z Wami podzielić moją tajemną recepturą, która być może aż tak tajemna to nie jest, jednakże szczypta kardamonu robi swoje ;)

Składniki:
❆ 200g masła(kostka)
❆ szklanka cukru
❆ 2 jaja
❆ 1/4 szklanki płynnego miodu
❆ starta skórka z pół cytryny
❆ około 600g mąki + 100g do podsypania podczas wałkowania
❆ 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
❆ 2 łyżki przyprawy do piernika
❆ 1 łyżeczka mielonego imbiru
❆ 0,5 łyżeczki mielonego kardamonu



Jak to robię?
Najpierw w mikserze ucieram kostkę masła z cukrem. Dodaję następnie całe jaja, miód, skórkę z cytryny i mieszam aż wszystko się ładnie połączy. W osobnej misce wsypuję wszystkie tzw. "suche" składniki, czyli mąkę, proszek do pieczenia oraz przyprawy. Powoli za pomocą łyżki wsypuję suche składniki do mokrych i czekam aż się ładnie połączą. Następnie całe ciasto wkładam do woreczka i przekładam do lodówki na minimum godzinkę. Kiedy masa lekko stwardnieje odrywam po kawałku, rozwałkowuję na grubość 2-3mm(nie lubię zbyt grubych) i wykrawam różne formy ciasteczek. Piekę w piekarniku o temperaturze 180 st przez około 15min. - do zarumienienia ciasteczek.


I na koniec bonus ode mnie. Idealny przepis na lukier wg BlomBly.
Do miseczki wbijamy jedno białko i szczyptę soli. Zaczynamy ubijać. Gdy na białku zaczną pojawiać się pęcherzyki powietrza dodajemy szklankę cukru pudru i dalej miksujemy. Teraz najważniejsze: jeżeli białko będzie za gęste, wlewamy odrobinkę wody - dosłownie łyżeczkę, jeśli natomiast za rzadkie to dodajemy cukru pudru. W moim dzisiejszym przypadku miałam za rzadkie i dorzuciłam jeszcze ok. 1/4 szklanki cukru pudru. Gdy już lukier będzie gotowy, przelewam całość w rękaw - u mnie zazwyczaj jest to po prostu woreczek śniadaniowy. Końcówkę skręcam i dodatkowo zawijam np. gumką, aby się nie rozwiązało podczas dekorowania. Z drugiej strony obcinam maluteńki rożek, aby cały lukier mi się nagle nie wylał. I zaczynam zabawę w dekorowanie - esy floresy kal na zdjęciach :) 



I to by było na tyle. Smacznego ! :)
Pozdrawiam,
BlomBly

You Might Also Like

0 komentarze: