2016

8 prezentów dla... domu/mieszkania.

8:50 PM,0 Comments


Serwus,
dziś przychodzę do Was z dość nietypowym wpisem. Jak co roku zbliża się okres świąteczny, przez co wszyscy jesteśmy zalatani i zabiegani. Brak czasu często odbija się na naszym zmęczeniu. Kupujemy produkty do stworzenia przepysznych potraw wigilijnych, próbujemy znaleźć idealne prezenty dla bliskich, stoimy w kilometrowych kolejkach przy kasie. A czy kiedykolwiek w tym czasie zastanawialiście się nad zakupem prezentu dla domu/mieszkania? Brzmi dziwnie i dość nietypowo? A jakże...

Nie wiem jak Wy, ale ja staram się każdego roku przede wszystkim na święta bożonarodzeniowe dokupić jakiś ładny, ale niekoniecznie praktyczny gadżet do mieszkania, który umili mi chwilę spędzane w czterech ścianach - ale uwaga nie jest to gadżet typowo świąteczny!

Poniżej przedstawiam Wam kilka ciekawych elementów dekoracyjnych, w które fajnie jest się zaopatrzyć. Mile cieszą oko, a i być może staną się stałym kompanem czy też towarzyszem naszego wnętrza. Załóżmy, że nasz budżet w tym roku będzie okrojony i wyniesie maksymalnie 150zł - uwierzcie, to nie jest duża kwota jak na wnętrze i w zasadzie nie mamy pomysłu, co w takiej kwocie kupić: co będzie pasować i jednocześnie będzie na topie. Poniżej przedstawiam subiektywną listę tego, czym chętnie zaopatrzyłabym wnętrze przeciętego mieszkania w Polsce.

Coś na ścianę.
1. Plakat liściasty - Liść Monstery, cena ok. 34zł(przecena z 50zł). Format A3. Przepięknie zbalansowane kolory. Ciemna zieleń, lekko wpadająca w odcień niebieskiego, na tle z pudrowego różu. To jest to, co Pantone Insitut opisał w ostatnich dniach. Trendy kolorystyczne jak najbardziej na plus, a przy okazji minimalizm w formie i przekazie.


2. A może ktoś wolałby coś bardziej w kierunku ręcznej roboty? Piękny kwietnik utrzymany w szarościach od MOX Macrame za około 105zł ucieszy nie tylko nasze oko, ale również kwiatki w nim się znajdujące.



3. Korek już był. Tablica magnetyczna również. Ale czy ktoś pomyślał, aby te dwa elementy ze sobą połączyć? Taką opcję daje nam KacperHouse już za 55zł. Fajna i ciekawa forma do domu. Szczególnie dla zapominalskich. Czyli między innymi dla mnie, zwłaszcza jeśli idzie o zakupy :)



Coś na sofę
4. Nasze sofy i kanapy warto ożywić paletą naturalności w postaci... tadam! ponownie z motywem liści. Niewątpliwie ten motyw będzie królował w naszych pokojach dziennych jeszcze przez jakiś czas. Różne paprotki, palmy, liście... W tym kierunku warto szukać prezentu do wnętrza, choć uważajmy, bo ceny są bardzo różne:


Za palmy od LawendowyBazar wypłynie z naszego konta około 47zł. Natomiast za motyw z paprocią od Makalulu kwota ta może wynieść nawet 63zł.

5. Nie wiem jak Wy, ale ja czasami siedząc na sofie i oglądając jakieś filmy w leniwy wieczór, nie mam co zrobić z nogami - choć brzmi to na prawdę absurdalnie. Na ratunek w takim momencie idą różnego rodzaju pufki i stołki. Jeden szczególnie przypadł mi do gustu(i jeśli się nie myślę, coś podobnego jakiś czas temu było dostępne w popularnym dyskoncie z biedronką w logo). Stołek Fjerne od Twórczy kąt za ok. 150zł przyszedłby mi na ratunek. Co więcej i zdecydowanie na plus, w sklepie można zamówić dodatkowy pokrowiec z wzorkiem, gdyby poniższy nam się znudził :)


6. Pled, kapa, koc. Osobiście kocham taką formę narzuty na sofę. Uwielbiam się wieczorem opatulić sięgając po interesującą książkę, bądź czytając blogi i szukając inspiracji na przykład na Insta. Ceny ogromnie się wahają. Jednakże ja wybrałam w dość racjonalnej cenie za 99zł od Nikamony.




Coś na podłogę

7. Nieduży dywanik o geometrycznym wzorze w szarym odcieniu. Idealny do przedpokoju, bądź ocieplenia na przykład miejsca zabawy dla dziecka. Tym bardziej, że jest to ręczna robota, która dla mnie zawsze ma szczególne znaczenie i warto wspierać ludzi, którzy oddają serducho produktom wytwarzanym przez nich. Decovena proponuje nam taki dywanik za 69zł.


8. Innym przykładem na podłogę może być komplet trzech donic/osłonek wykonanych z betonu od GrowRaw, które po prostu prezentują się zacnie i modnie. Za taki komplet musimy z portfela wyciągnąć ok. 115zł, ale czy warto to już musicie sami ocenić.


Oczywiście warto zaznaczyć, że to są tylko przykłady. Tak na prawdę opcji jest wiele, aby nasz dom/ nasze mieszkanie uszczęśliwić na święta. A Wy sprawiacie taką przyjemność Waszym mieszkaniom czy uważacie to za dość śmieszną "tradycję"? Jak się zapatrujecie na taką formę uszczęśliwiania Waszych czterech kątów?

Pozdrawiam w rytmach "Rudolph the Red Nosed Reindeer",
BlomBly

You Might Also Like

0 komentarze: