lifestyle

Czy Irlandczycy Płn. potrafią kręcić dobre seriale?

6:25 PM,0 Comments


Wyobraźcie sobie taką sytuację... Jesteście młodą kobietą, mieszkającą w mieście pokroju Gdańska. Z rana panuje poranna krzątanina. Dzieci trzeba ogarnąć, zjeść śniadanie, umyć zęby i nagle dowiadujecie się ze szczoteczką pomiędzy zębami, że po mieście grasuje dusiciel - morderca, który upodobał sobie określony typ urody kobiet - brunetki o jasnej karnacji. Brzmi przerażająco? I powinno. Nikt potencjalnego mordercy nie zna. Nikt go nie widział. Kobiety dusi zwykle w ich sypialni i zostawia ich nagie ciała w określonej teatralnej pozie. Morderca idealny, bowiem zawsze działa w rękawiczkach i pod przykryciem nocy.

Właśnie mniej więcej o takiej historii opowiada serial "The fall" z tą różnicą, że akcja się dzieje w Belfaście, zabójcę znamy od samego początku i kibicujemy pięknej pani detektyw, która łapie owego dusiciela. "The fall" jest miniserialem(ok. 5 odcinków na sezon) kryminalnym, o podłożu psychologicznym, dość złożonym składającym się z kilku wątków.

Ogromną zaletą tego serialu jest brak jednego głównego bohatera, dzięki czemu są prowadzone od samego początku dwa wątki narratorskie. Z perspektywy pani detektyw oraz naszego dusiciela. Mamy tu do czynienia z detektyw Gibson - graną przez znaną między innymi z innego dość klasowego serialu "Z Archiwum X" Gillian Anderson, która to jest mocną osobowością idealnie odnajdująca się w typowo męskim światku; policjantka w bardzo rzeczowy i skrupulatny sposób podchodząca do śledztwa jednakże kompletnie zawodząca w życiu prywatnym - dość chwiejna i nie potrafiąca ułożyć sobie życia, oraz z perspektywy Paula Spectora(znany z "50 twarzy Grey'a" Jamie Dornan) - przykładnego ojca dwójki dzieci, męża, psychologa, a jednocześnie kłamcy, manipulatora, z podłożem psychopaty, posiadający swoiste fetysze i zboczenia(czasami przypominał mi Greya...).


W zasadzie od samego początku jesteśmy niejako wciągnięci w środek akcji. Obserwujemy śledztwo, poznajemy zasady panujące wśród Irlandzkiej policji, a także dostrzegamy jakie są konszachty na wyższych stanowiskach, jak skorumpowana jest policja. Z drugiej zaś strony widzimy jak skrupulatnie do morderstwa podchodzi Spector. Wchodzimy niejako w jego umysł, wręcz czujemy namacalnie targające nim emocje. Sam Spector jest postacią dość złożoną. Bo czy kochający ojciec, może być mordercą? Dla ochrony swoich skłonności jest zrobić wszystko. Dosłownie wszystko. Nawet skłamać żonie, że ma romans z 15-latką, którą niejako wciąga w swoje gierki.

Gra aktorska w tym serialu zasługuje na wszelkie nagrody u nominacje. Bardzo dobrze poprowadzone są kamery - obrazy dość dołujące, skłaniające do refleksji, wielokrotne zbliżenia na twarze bohaterów, skupiające na nich całą swoją uwagę, ukazujące targające nimi emocje. Do tego wszystkiego należy dodać miejscami dość monotonną i jednocześnie trzymającą w napięciu muzykę w tle; nie zawsze widz jest w stanie dosłyszeć przez dziejącą się akcję na ekranie, którą jest całkowicie pochłonięty.


Nie jest to serial bez wad, jednak są one tak delikatne, że tylko sprawne oko potrafi je wyłapać. Wystarczy przyjrzeć się muskulaturze Dornana pomiędzy pierwszym a drugim i trzecim sezonem, gdzie teoretycznie wydarzenia ciągną się dzień po dniu. Osobiście podejrzewam, że to sprawka przerwy pomiędzy zdjęciami, siłowni i przygotowań do roli "Greya"(pamiętajmy, że pierwszy sezon jest z 2013 roku!) :)

Pewnie żyłabym do dnia dzisiejszego w błogiej nieświadomości, jeśli chodzi o istnienie tego serialu, gdyby nie moja wrodzona dociekliwość. Któregoś dnia oglądałam wywiad z Dornanem w  The Jonathan Ross Show i tam była wzmianka o tym, że aktor gra w "The fall" psychopatę. "No niemożliwe, muszę to zobaczyć!" - jak pomyślałam tak też zrobiłam :) Długo się zabierałam, aby obejrzeć, bo nie jestem fanką kryminałów, ale Irlandczycy dali radę! 

Ten serial jest jak uzależniający narkotyk, po którym chce się więcej i więcej. Szczerze polecam na jesienną chandrę i nudę w domowym zaciszu :)

Pozdrawiam.

You Might Also Like

0 komentarze: