podróże

Jestem biegaczem drugiego sortu!

9:29 PM,0 Comments

Tak jest i to się przez najbliższy czas nie zmieni, ponieważ biegam dla przyjemności a nie dla pieniędzy.
Wczoraj wróciłam z XX Biegu Święców w Sławnie woj. Zachodniopomorskie. Mam na ten temat kilka głębszych bądź mniej przemyśleń.

Organizacja
Organizatorzy niestety się nie popisali. Najpierw zrobili zamieszanie w okół list startowych. Był limit 250 zawodników. Dopuścili listę zawodników rezerwowych - ok. 370. Koniec końców wystartowało 240. Poza tym moim zdaniem parking za daleko był oddalony od startu/mety, ale za to blisko biura zawodów. Hmm.. Coś za coś... Poza tym fakt, bieg był za totalną darmochę, toteż nikt nie powinien narzekać.

Dojazd.
Sama trasa z mojej miejscowości to w zasadzie prosta droga, ale w momencie wjazdu do Sławna totalnie mnie zamurowało. Nikt wcześniej ani słowem nie wspomniał, że aż taki będzie problem z wjazdem do centrum. Przekopany, zakopany, dziura na dziurze. Zrobiłam 2 pętle w okół Sławna, podpytując miejscowych, ażeby dojechać do stadionu, gdzie znajdowało się biuro zawodów.

Trasa biegu.
Dość kręta, z ostrymi, raptownymi skrętami, prowadzona głównie po ścieżce rowerowej w parku, brukową uliczką oraz asfaltem. Zabezpieczenie bez zarzutu. Co chwilę widziałam medyków, policjantów, strażaków a nawet harcerzy. Brawo za to! Woda tym bardziej bez zarzutu. W przeciwieństwie do Kołobrzegu tutaj były aż 4! miejsca na picie wody oraz tej wody nie zabrakło. Ogromny plus i brawo!

Nagrody i medale.
Ładne medale, aczkolwiek zabrakło ich dla 35 osób, co uważam osobiście za kpinę. Należało chociażby dosłać tej 35-tce brakujące medale pocztą jak to nie raz się już spotkałam z taką opcją na różnych zawodach - wiadomo, organizator nigdy nie jest w stanie przewidzieć ilu zawodników się zapisze.
Co do nagród to miłym akcentem było na pewno wręczenie nagród finansowych oprócz kategorii open w kategoriach wiekowych, o których nie było wcześniej mowy w regulaminie. Inna kwestia jest taka, że jednak nagrody dublowały się: widziałam zawodników nawet z 3 pucharami, ale to już nie moja bajka. Nie zamieszkuję Sławna ani jego Gminy więc to nie moja broszka.

Inne rzeczy.
Pomimo XX już biegu, widać, że mieszkańcy totalnie są niedouczeni kibicowania. Raz wylądowałam na wózku dziecięcym i finiszując raz na rowerze(babeczka powinna się zatrzymać, abym mogła ją wyminąć! a nie jechała prosto na mnie) oraz na ludziach, którym nagle zachciało się przejść przez ulicę. Ludzie! Jak jesteście na takich zawodach to odczekajcie do końca i stójcie w miejscu, a nie się krzątacie jakbyście byli świętymi krowami!

Podsumowując:
Czy wrócę na ten bieg w przyszłym roku? Będę musiała się mocno zastanowić. Nie należę do szybkich biegaczy toteż brak medalu był dla mnie przykrym zaskoczeniem i niezbyt miłą niespodzianką. Zapisałam się co prawda na bieg 12 mostów również w tej miejscowości, ale jeszcze się waham co do wyjazdu. Zobaczymy jak się będę czuła, jak się będą czuły lekko kontuzjowane nogi.

A tymczasem zostawiam Was z kilkoma fotkami z tej miejscowości.



Pozdrawiam,
Blombly

You Might Also Like

0 komentarze: