lifestyle

Byle jak...

8:10 PM,0 Comments

Dziś będzie post taki nijaki - byle jaki.

Od jakiegoś czasu rozpoczęłam prace nad nowym projektem - świątecznym. W głowie mam tylko jajka, kurczaki, zajączki :) Plus wymarzoną torbę na zakupy. Eh oraz projekty niedokończone... I tylko i wyłącznie jeden problem - brak czasu. Bo jak go znaleźć po 8h pracy? (pytanie retoryczne)

W weekend przysiadłam i w końcu złożyłam zamówienie od Craftoholicshop(linka znajdziecie w dziale polecam na szarym pasku u góry strony). Na sklep trafiłam zupełnie przypadkiem, ale spodobały mi się żywe kolory materiałów. Aby dokończyć dzieła - projektowego - wielkanocnego, czekam na tasiemki i wstążki z allegro(jak znajdę linka to podepnę).
Dodatkowo na zdjęciu poniżej znajduje się wspomniany wcześniej materiał na torbę, ale nie mogę sobie przypomnieć skąd go mam. Ot, taka moja wada :)




Przedwczoraj coś mnie tknęło i zaszyłam się w kuchni robiąc mini serniczki w formie muffinek. Jak to zwykle bywa, robione totalnie spontanicznie, bez przepisu, na wyczucie. Tak zwykle wygląda u mnie gotowanie. Efekt? Bardzo ładne wizualnie, ale mało słodkie. Może to i dobrze... Posypane z wierzchu pestkami z dyni i ziarenkami szałwii hiszpańskiej.



Następnym razem postaram sie dodać coś bardziej związanego z szyciem i moimi wytworami :)

p.s. nie pytajcie o przepis, bo mogę tylko pobieżnie powiedzieć co wrzucałam do miski :)


You Might Also Like

0 komentarze: